Blog > Komentarze do wpisu

Wyścig zbrojeń

Najpierw usłyszałem o Kieracie. Ponieważ od zawsze byłem zakręcony na punkcie gór, to pomysł przemówił mi do wyobraźni. 100 km. po górach. Wow to byłoby coś. Ciekawe czy dałbym radę? Generalnie wydawało mi się to wtedy nierealne. Mój błąd.  Kierat jest realny, nawet dla dreptaczy takich jak ja. Ale nadal są imprezy, o których myślę "to nierealne". Ultra-Trail du Mont Blanc ? 166 km., 46 godzin limitu, 9400 metrów przewyższenia http://www.ultratrailmb.com/accueil.php  Mało realne? Jak dla mnie niemożliwe. Ale żeby nie było za lekko w ubiegłym tygodniu trafiłem na informację o takiej imprezie:

http://www.tordesgeants.it/tordesgeants/index.php/eng/ - 330 km. wokół doliny Aosty - edycja pierwsza. Trasa wygląda tak: http://www.tordesgeants.it/tordesgeants/index.php/eng/cartina Limit czasowy potężny bo 150 godzin. Wychodzi lekko ponad 50 km. dziennie. Luzik. Jest tylko jeden kruczek. Przewyższenie 24000 m . Co dzień 4000 m w górę i tak przez tydzień. Na schemacie wygląda to tak. http://www.tordesgeants.it/tordesgeants/plugins/cartina/km_dislivelli.pdf Fiu fiu jakby powiedział pewien wróbel.

Nie wiem co było motywacją organizatorów. Tak sobie myślę, że Courmayeur stwierdziło - w Ultra-Trail du Mont Blanc jesteśmy tylko punktem na trasie, zróbmy coś swojego i niech to będzie większe niż u Francuzów. Chętni na pewno się znajdą w końcu na UTMB zawsze jest więcej chętnych niż miejsc. Poza tym te wariaty zawsze szukają coraz większych wyzwań. Z taką trasą, dystansem i widokami jak te poniżej, myślę  że impreza ma szansę stać się równie kultowa jak UTMB.

 

I jeszcze taka ciekawostka. Tor Des Geants odbywa się zaledwie dwa tygodnie po Ultra-Trail du Mont Blanc. Więc jak ktoś ma miesiąc urlopu, worek kasy i końskie zdrowie to najpierw UTMB, potem dwa tygodnie regeneracji po francuskiej lub włoskiej stronie Blanca a na deser Tor Des Geants. Nierealne? Pewnie, że nie. Ale myślę, że wcześniej czy później znajdzie się osoba, która zrobi obie imprezy w jednym roku. I to pewnie szybciej niż się ktokolwiek spodziewa...

wtorek, 02 marca 2010, lulekz
Komentarze
Gość: biko-gt, kl1-194.kielce.net.pl
2010/03/04 15:51:10
Ty to sobie wymyślasz. W pierwszej kolejności ukończ Adventure .... coś tam, a dopiero następne. Choć dziś myślałem o takim maratonie ze Świnoujścia do Ustrzyk Górnych - 1.008 km w 72 h. Ciekawe.
-
2010/03/04 20:42:35
E tam wymyślam. Nigdzie nie napisałem, że się tam wybieram...
-
2010/03/05 15:31:32
No ale już samo napisanie świadczy o tym, że masz nieczyste myśli.
-
Gość: Makhi, aeml122.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/05 21:31:23
Genialne. no i te widoki.