Blog > Komentarze do wpisu
Łamanie kołem

Zapis z dialogu podczas wczorajszego treningu:
- No jak wyjdzie Ci za mało tego biegania to najwyżej zrobisz wieczorem jeszcze rower na trenażerze.
- Mh.
- Wiem nuda, ale myślałeś co by to było jakby tak kiedyś zrobić sobie 24 godzinną jazdę na trenażerze?
- I to jeszcze bez muzyki.
- I bez filmu.
- No i może jeszcze w zamkniętym pomieszczeniu bez okiem i światła.
- I nie miałbyś zegarka, żebyś nie wiedział ile Ci jeszcze zostało, po prostu po 24 godzinach ktoś otwiera drzwi i mówi Ci, że to koniec.
- A jedzenie i picie?
- No to mógłbyś mieć i tak z nudów wszystko byś zjadł i wypił na samym początku.
Makabryczna wizja. Psychiczne skutki tego projektu można chyba porównać z fizycznymi skutkami średniowiecznych tortur - robocza nazwa "Łamanie Kołem Challenge".  Jak ktoś by chciał się podjąć to czekam na relację. Ja odpuszczam: 2h. to max ile wytrzymuję (i to tylko jak film jest dobry).

A z dzisiaj kronika policyjna.
Poniżej zdjęcia ofiary i zbrodniarza oraz rekonstrukcja zbrodni.



Przestępca na szczęście został ujęty na gorącym uczynku i osadzony w więzieniu.

Oczekuje na proces. Para prokuratorów (Jaś i Małgosia) oskarża o umyśle zniszczenie mienia i wnioskuje o maksymalny możliwy wymiar kary - kara śmierci przez spalenie w piecu. 
Ofiarę czeka długie leczenie, nie koniecznie zakończone sukcesem... 

sobota, 07 stycznia 2012, lulekz
Komentarze
2012/01/08 18:30:45
Widziałem dziś poszkodowanego,choć nie wygląda dobrze. zachowuje się całkiem sprawnie.
-
2012/01/08 22:33:17
Miałeś Zenku dużo szczęścia! Mnie nie udało się ująć przestępcy, który poszkodował moje buciki...
-
2012/01/08 23:17:20
No to buciki ładnie wyglądają. Przynajmniej masz dodatkowy wywietrznik ;-)
A ten trenażer, hm, ciekawa propozycja. Ciekawe ile ja bym wytrzymał. Trzeba kiedyś spróbować.