Blog > Komentarze do wpisu
Pacific Crest Trail

Film ostatnio oglądałem: "Wild" http://stopklatka.pl/filmy/-/126617114,dzika-droga. Film jako film nie jest może jakiś wybitny (nie jest też zły) ale zaciekawiło mnie przede wszystkim miejsce akcji. Dość rozległe miejsce o nazwie Pacific Crest Trail. Jest to szlak turystyczny prowadzący od granicy meksykańskiej do kanadyjskiej przecinając po drodze państewko zwane jako Stany Zjednoczone Ameryki (nie jest potwierdzone czy pierwotnie wydeptali go nielegalni imigranci z Meksyku). W każdym bądź razie wygląda ciekawie, bardzo ciekawie. Zresztą zobaczcie sobie sami na mapie. 

Kilka liczb dających dodatkowo do myślenia:

- długość 2663 mile/4286km (myślę że jakby ciąć wszystkie zakręty po wewnętrznej da się kilka kilometrów urwać) 

- po drodze 7 parków narodowych (góry, góry, góry aż do porzygania) 

- najwyższy punkt na trasie 4009 m (sporo a w dodatku szlak nie ciśnie na siłę po najwyższych szczytach, raczej je omija, więc po drodze dla chętnego znajdzie się i coś wyższego) 

Piękna rzecz. Już się pakujecie? W ogóle samo przygotowanie i zaplanowanie takiej wyprawy byłoby pięknym wyzwaniem. Tym bardziej, że po drodze na rozbudowaną infrastrukturę zapewniającą codzienny nocleg i wyżywienie nie ma co liczyć. Raczej trzeba postawić na samowystarczalność (a więc pobiec tylko z nereczką się nie da).

Jak dla mnie jednak jest to cel równie piękny jak nieosiągalny. Trzeba by:

1. Wyprowadzić dzieci z domu,  

2. Rozwieść się z żoną, 

3. Znaleźć sponsora z workiem pieniędzy.

O ile spełnienie pierwszych dwóch warunków to tylko kwestia czasu, o tyle trzeci warunek jest zaporowy. Ostatnio moim głównym i jedynym sponsorem jest ZUS, a śmiem wątpić czy taka zacna i szanowana instytucja szarpnęłaby się na sponsorowanie takiej głupoty. Swoją drogą wyobraź sobie mnie na amerykańskim szlaku w koszulce z napisem "Butterfly Leg - powered by ZUS". 

Dla chętnych do poczytania jest sporo materiałów w anglojęzycznym internecie. Na początek: 

- Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/Pacific_Crest_Trail

- Pacific Crest Trail Association: http://www.pcta.org/

- amerykańskie "lasy państwowe" ;) http://www.fs.usda.gov/pct/ (tu zresztą można pobrać plik z całym szlakiem do oglądnięcia na Google Earth- http://www.fs.usda.gov/main/pct/maps-publications

Jest też masę blogów z relacjami osób robiących PCT. Tak dla przykładu na szybko: 

- ten gość dopiero zaczął: http://bentleyhensel.com/  (ma SPOT-a więc można śledzić jego pozycję na mapie), 

- ta pani już ponad miesiąc na trasie: http://thetravelingmandolin.blogspot.com/

Tak jak pisałem, ja się nie piszę na ten spacer, ale jeśli kogoś podpali ten wpis i w przyszłości zrobi PCT to funkcja edukacyjno-inspiracyjna bloga zostanie spełniona.

A w następnym wpisie będzie coś podobnego ale znacznie bliżej (po tej stronie Atlantyku). I nawet kiedyś, dawno temu, w swym niepoprawnym optymizmie/naiwności rozpisałem sobie na to etapy "po swojemu"... 

Zet El.

wtorek, 07 kwietnia 2015, bazylsblox

Polecane wpisy

  • Patrz w lusterka

    Patrz w lusterka, patrz do miski - Motyla Noga jest wszędzie... ...albo i nie.

  • Coming Back To Life

    Kamień milowy. Wybrałem się dziś o poranku jak zwykle poczłapać na górkę i jakoś tak pierwszy kilometr pobiegło mi się pół minuty szybciej niż zwykle, drugi pra

  • Teren niezabudowany

    Można powiedzieć, że nasz drużynowy kolega Paweł opuścił w dniu dzisiejszym teren zabudowany i wjechał w teren niezabudowany - ukończył 60 lat. Pawle życzę Ci,