Kategorie: Wszystkie | Myśli nieuczesane | O nas | Relacje | Wyniki/Plany
RSS
czwartek, 10 stycznia 2019
Na ratunek

Blox straszy mnie usunięciem konta z powodu braku aktywności. Nie mogę na to pozwolić bo kto tu będzie kontynuował to radosne, regularne pisanie. 

Tak żeby dodać merytoryki temu wpisowi - widziałem dziś, że tegoroczny Skorpion jest w Skierbieszowie. Było... Impreza za dwa miesiące ale ja tracka wrzucam już dziś. Taka przedpremiera.  

 

Relacja, też była ale kiepska więc nie wspominam. 

Do zobaczenia za mniej więcej rok jak mnie znów blox zacznie anihilacją straszyć. 

czwartek, 20 kwietnia 2017
Patrz w lusterka

Patrz w lusterka, patrz do miski - Motyla Noga jest wszędzie...

14926764356121

...albo i nie.

czwartek, 23 kwietnia 2015
Coming Back To Life

Kamień milowy. Wybrałem się dziś o poranku jak zwykle poczłapać na górkę i jakoś tak pierwszy kilometr pobiegło mi się pół minuty szybciej niż zwykle, drugi prawie minutę szybciej. No to stwierdziłem: "dobra wykorzystajmy to dziwne zakrzywienie czasoprzestrzeni i zobaczmy co ten złom jeszcze potrafi."  Obwieszczam że pierwszy raz w "erze nowożytnej" nabiegałem moją tradycyjną pętelkę w tempie poniżej 6:00 min/km. A dokładnie 8,05km, czas 46:56, tempo 5:50 min/km, przewyższenie 175m. Wiem, że obiektywnie to śmieszny wynik, ale jestem z niego tak cholernie dumny, że ucieszył mnie bardziej niż niejedna ukończona w "erze starożytnej" setka na orientację. Gdy 9 miesięcy temu wracałem do "biegania" w zawrotnym tempie 15:00 min/km, 6:00 to był dla mnie wynik totalnie nieosiągalny i niemożliwy do zrobienia. To był mój Everest, moje marzenie. Dziś się spełniło. 

P.S.1 No to teraz popracujmy, żeby tak biegać przy 70% HRmax i już szybciej nie muszę.  

P.S.2 W ubiegłym tygodniu służba zdrowia pomimo pewnych wątpliwości stwierdziła, że odniosła sukces i zostałem wyleczony. Mój obecny status: do wnikliwej obserwacji. 

Zet El.

wtorek, 21 kwietnia 2015
Teren niezabudowany

Można powiedzieć, że nasz drużynowy kolega Paweł opuścił w dniu dzisiejszym teren zabudowany i wjechał w teren niezabudowany - ukończył 60 lat. Pawle życzę Ci, żeby dane Ci było złamać "dozwoloną prędkość maksymalną na autostradzie". 

P.S. Z okazji urodzin Paweł otrzymał od swoich "fanów" album z życzeniami. W formie cyfrowej wszystkie nadesłane zdjęcia można obejrzeć tutaj: galeria. Jakby ktoś chciał się jeszcze dołączyć zapraszam, kilka wolnych stron w albumie zostało. Zawsze mogę dorobić odbitki i dostarczyć solenizantowi - niech sobie doklei... 

Zet El. 

czwartek, 16 kwietnia 2015
Prawdziwe ultra

"To ja tulipan. Właśnie otwieramy radośnie swój pąk w promieniach wschodzącego słońca by głosić światu ciepło, pokój i wiosnę"

"To ja ślimak, precyzyjny morderca. Właśnie korzystając z porannej rosy kończę pokonywać dwumetrowej szerokości pas kostki brukowej po to by Cię zeżreć tulipanie. Wiem, że być może nie starczy mi śluzu by wrócić po rozgrzanej w południe kostce ale przynajmniej zginę próbując. Ale nawet jeśli zginę, nie martw się. Po mnie przyjdą kolejni (z muszlami i bez muszli) by kontynuować me dzieło..."

P.S.1 Podczas tej sesji zdjęciowej nie ucierpiało, żadne zwierzę ani roślina. A potem to już nie wiem jak się dogadali...

P.S.2 Dochodzę do wniosku, że tego beznadziejnego bloga to już chyba nikt nie czyta, nawet moja własna żona. Dwa wpisy wcześniej roztoczyłem przed nią wizję rozwodu, a tu żadnej reakcji. Zaraz, zaraz a może ona siedzi cicho bo się cieszy na tą perspektywę. Ups... Już mnie nie kocha tak jak kiedyś...

Zet El.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21