<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>MOTYLA NOGA</title>
    <link>http://bazyls.blox.pl/html</link>
    <description>góry, rajdy, maratony piesze i inne</description>
    <lastBuildDate>Wed, 15 Feb 2012 01:08:39 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Ambitna turystyka</title>
      <link>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Ambitna-turystyka.html</link>
      <description>&lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0570_8_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Trudno zebrać myśli, ogarnąć to wszystko co się działo w ostatnich dniach. Wielka przygoda, intensywność przeżyć, walka, współpraca, zabawa, wielka porażka czy małe zwycięstwo? &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0568_7_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Gdy Hubert do mnie zadzwonił z pytaniem czy nie chciałbym wystartować na trasie długiej zimowego rajdu 360, bo zwolniło się miejsce, to w zasadzie mogłem od razu odpowiedzieć, że się zgadzam. Idealnie trafił. Właśnie na taki telefon czekałem w moich marzeniach. Żeby nie pomyślał, że jestem za łatwy, powiedziałem że się zastanowię i odpowiem następnego dnia. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0582_16_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Noc z 28 na 29 stycznia, mniej niż dwa tygodnie do rajdu. W sobotę byłem jeszcze na biegówkach, teraz mam 40 stopni gorączki i nie mogę przełykać nawet płynów. W niedzielę pierwszy raz od czasu liceum idę do lekarza. Zapalenie gardła. Antybiotyk i zero treningów przez najbliższe 7 dni. Czytam na necie przygnębiające opisy jak to w takich sytuacjach można pożegnać się z formą. Zamiast trenować i sprawdzać różne patenty na mróz, ja siedzę w domu. Długo waham się czy powiedzieć ekipie. W końcu stwierdzam, że powinni wiedzieć. Jakby co to będzie alibi gdy pęknę na trasie. Dodatkowo zawodnik rezerwowy zostaje postawiony w stan gotowości. Pięć dni przed rajdem, wracam do treningów, ale boję się trenować na maksa. Robię tylko 3 bardzo lekkie treningi. Jadę do Zamościa z duszą na ramieniu. Boję się, że siły skończą się po pierwszym etapie. &lt;br /&gt;Hubert bał się, że nie dojadę w ogóle, od dwóch dni usiłował się dodzwonić na mój stary numer, a ja nie odbierałem...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na miejscu z Zamościu zastaję ekipę w komplecie. Na zdjęciu poniżej mistrz rzemiosła Irek &amp;quot;Owiewka&amp;quot; przy pracy. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0560_1_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Pierwsza nagroda w kategorii innowacyjność sprzętowa. Patent bardzo ciekawy choć wymagający jeszcze pewnych usprawnień. &lt;br /&gt;A jeśli już mowa o ksywkach to na trasie narodziła się jeszcze jedna. W dwóch wersjach. Proszę o pomoc w wyborze tej która jest lepsza: Hubert &amp;quot;Sosnowa Wola&amp;quot; czy Hubert &amp;quot;Sosenka&amp;quot; Ciekawe skąd to się wzięło... &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0584_17_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Ostatni przepak, trzecia noc. Wróciliśmy z drugich nart. Zostało 20km. roweru. Magda kompletnie przemarzła, siedzi przy kaloryferze już 20 minut, pija kolejne herbaty, trzęsie się zimna i mówi &amp;quot;zimo mi, nie ma siły, nie dam rady pojechać&amp;quot;. Nie może się rozgrzać ale nie ma słowa o tym, że chce zrezygnować. Ono czeka na kopa. Daje go jej w końcu Mirmił (obsługa przepaku, sadysta wypędzający półżywe kobiety na mróz). Mirmił niemal na siłę ubiera Magdę w swoją puchową kurtkę, daje jej maskę na twarz, wmawia jej, że będzie jej ciepło i wypycha za drzwi. Magda siada na rower i nie zatrzymuje się ani razu do samej mety. Słowa Mirmiła na mecie: &amp;quot;Dobrze, że nie wiedziała, że ta kurtka to wcale nie jest taka ciepła&amp;quot;  &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0580_14_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; - Wiesz Magda, na tym ostatnim rowerze, to jak mówiłaś, że nie masz siły to chciałem Ci zaproponować hol, ale pomyślałem, że to nie ma sensu bo i tak byś się nie zgodziła. &lt;br /&gt;- Nie zgodziłabym się. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0581_15_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Pierwsze sygnały pojawiają się po PK2. Irek pyta ile jest kilometrów do Zamościa, bo chce wracać. Nie traktuję tego zbyt poważnie, mi się często zdarza przebąkiwać, że ja to rezygnuję. (Uwaga dla osób, które będą ze mną startować w przyszłości, jeśli na trasie gadam, że ja to mam dość, rezygnuję i to co robimy jest bez sensu, ale jednocześnie dalej będę biegł/jechał to można to spokojnie olać. Tak sobie tylko gadam, żeby wzbudzić litość/zwrócić na siebie uwagę. Można mnie wtedy ewentualnie przytulić. Jak będę chciał na poważnie zrezygnować się dodatkowo zatrzymam). No więc Irek jedzie dalej do przepaku, tempo trzyma, a na przepaku kładzie się na podłodze i mówi, że on kończy. To nie było pytanie/wątpliwość. To była decyzja - oferta nie do negocjacji. Jej uzasadnienie można znaleźć tutaj &lt;a href="http://wrozbieg.wordpress.com/2012/02/13/no-i-po-360tce/"&gt;http://wrozbieg.wordpress.com/2012/02/13/no-i-po-360tce/ &lt;/a&gt;. Formalnie po kilku godzinach rajdowania skończyliśmy zawody. W sumie nie poczułem nawet złości. Zapaliło się nawet światełko ulgi &amp;quot;no to kończymy, nie trzeba się już męczyć&amp;quot;. Ale Magda z Hubertem zaczęli się szykować na narty - spaprali taką piękną rezygnację. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0561_2_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Różnica między Magdą a Irkiem jest taka, że Irek podjął decyzję i nic by jej nie zmieniło. Magda nie chciała jej podjąć i czekała aż ktoś wypchnie ją za drzwi. Irek był racjonalny, Magda nie. Obie postawy należy uszanować. Inna sprawa, że wypchnąć kogoś, kto nie chce rezygnować 20km. przed metą jest łatwiej, niż przekonać kogoś kto ma przed sobą jeszcze 300 km. i podjął decyzję żeby tego nie robić.&lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0577_12_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Długi treking, środek lasu, druga noc. Jakieś światło na drodze. Gdy się zbliżamy z samochodu wypada Sasza, zatrzymuje nas, pstryka nam zdjęcia, w ręce Magdy wpycha kubek gorącej herbaty, który wędruje potem do mnie i Huberta. Częstuje ciastkami. I po co martwić się zamarzniętym Camelem jak na Roztoczu rosyjski McDrive czai się za każdym drzewem?&lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0571_9_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Siedzimy w kuchni na przepaku B. Skończyliśmy trekking, jemy ciepły posiłek. Po chwili patrzę w prawo, a Hubert śpi na siedząco. Wyprostowany jak struna ale śpi. Drugie budzenie w końcu pomaga. Idziemy szukać miejsca gdzie można pospać wygodniej. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0565_5_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Czy to normalne, żeby na trasie rajdu spać więcej niż w domu? Drugiej nocy treking kończymy około 22. Teraz najdłuższy rower, ponad 100km. Decydujemy, że lepiej się wyspać do rana, niż jechać go w największym mrozie i dodatkowo ryzykować sleep monstera. 7 godzin spania! W domu prawie nigdy mi się nie udaje spać tak długo. Decyzja była dobra. Dzięki temu, potem kolejnej trzeciej już nocy nikt z nas nie ma problemów z napadami senności. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0563_3_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Poranny rower nie jest wcale taki ciepły. Mój termometr w liczniku pokazuje -22 stopnie. Jesteśmy wyspani, ale co z tego jak po 10km. Magda traci czucie w palcach u rąk. Jej palce oberwały już wcześniej, poprzedniej nocy na trekingu. Pchamy rowery, żeby mogła się rozgrzać. Niewiele to pomaga. Docieramy do miejscowości Łówcza. Szukamy domu gdzie można by się zagrzać. Jest sklep spożywczy. Wchodzimy. &lt;br /&gt;- Dzieci drogi pochorujecie się, na rowerach w taki mróz. &lt;br /&gt;Na ladzie błyskawicznie pojawia się herbata, potem druga i trzecia. Na podłodze lądują skrzynki do siedzenia. Serdeczna rozmowa i troska. Świat jest mały. Pan pochodzi ze Stalowej Woli jak Hubert, grał kiedyś w piłkę w Energetyku Stalowa Wola. Na zdjęciu po lewej widać puchary i medale.  &lt;br /&gt;- Odważnie ludzie jesteście. &lt;br /&gt;&#xD;
- Raczej głupi jesteśmy. &lt;br /&gt;&#xD;
- Nie. Odważni. (spojrzenie w stylu wiem co mówię). &lt;br /&gt;Sprawdzamy możliwości zwiezienia Magdy. Ale ona jakoś się nie garnie do rezygnacji.Dostaje nowe rękawiczki. Takie foliowe do nakładania mięsa, jako warstwę izolacyjną pomiędzy trzy pary które ma już na sobie - sprawdziły się. Potem pchanie rowerów do PK25 definitywnie rozgrzewa sprawę. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0575_10_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0576_11_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Widzę, że tylne koło Huberta zaczyna uciekać, usiłuje się podeprzeć &#xD;
nogą. Zanim zaliczy glebę słyszę jeszcze z jego ust radosne &amp;quot;no to &#xD;
hopla&amp;quot; a potem wali się na lód. &lt;br /&gt; &#xD;
&lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0564_4_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; &#xD;
- Daleko jeszcze? &lt;br /&gt;- Widzicie te dwie latarnie tam daleko? &lt;br /&gt;- No. &lt;br /&gt;- To jeszcze nie tam. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0566_6_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; A w ogóle to zimo dość było na tym rajdzie. Picie zamarzało, palce kostniały, normalnie ludzie siedzieli w domach. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0578_13_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; Podsumowując, bo bredzę już długo bez ładu i składu a noc już późna. W tabeli wyników nas nie ma. Nie zapisaliśmy się w annałach. Odpadliśmy na samym początku. Jak w przyszłym roku, ktoś popatrzy na wyniki, to nie istniejemy. Ba jak popatrzy w tym roku, to też nas tam nie ma. (jednak jesteśmy w &lt;a href="http://www.zima_2012.team360.pl/pl/node/3314"&gt;wynikach&lt;/a&gt; tylko, że jako NKL). Po rezygnacji Irka nie było już ciśnienia na rywalizację, nie było gonienia na przepapakach, nie było walki z innymi zespołami o minuty, nie było konieczności zaliczenia wszystkich PK. To co zrobiliśmy to była taka ambitna 53 godzinna turystyka, coś tylko dla własnej satysfakcji i przyjemności.  Ale jestem z tego dumny. Jestem dumny zwłaszcza w chemii i pozytywnej energii w zespole. Nie było żadnych spięć, żadnych konfliktów. To była dla mnie po prostu dobra zabawa, jakbym był w knajpie na piwie z kumplami (tylko że nie ogrzewanej). Może było tak dlatego, że się nie ścigaliśmy o wynik, ale mam nadzieję, że nie tylko dlatego.&lt;br /&gt; Magdo i Hubercie - chapeau bas. Start z wami to był zaszczyt i czysta przyjemność. &lt;br /&gt; &lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0586_19_1_1.jpg" alt="" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://bazyls.blox.pl/resource/Zdjecie0585_18_1_1.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;</description>
      <author>lulekz@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Relacje</category>
      <comments>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Ambitna-turystyka.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Ambitna-turystyka.html</guid>
      <pubDate>Wed, 15 Feb 2012 01:08:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Dalej napierają</title>
      <link>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Dalej-napieraja.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Tyle czasu minęło od ich startu, tyle rzeczy my, zwykli śmiertelnicy zrobiliśmy, a oni dalej napierają.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://www.team360.pl/sites/default/files/_DSC2032.jpg" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://www.team360.pl/sites/default/files/_DSC2052.jpg" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: right;"&gt;Zdjęcia: Ex Medio, czyli Wojtek Urbaś i Łukasz Utko&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ekipa Zenka już od dłuższego czasu zasuwa we trójkę. Irek zrezygnował już chyba na pierwszym przepaku. Ja jakimś kolejnym byli nawet na drugim miejscu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Trzymajmy dalej kciuki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Już parę ekip będzie miało DNF. Warunki ekstremalne, jak donosi organizator, to miejscami dzisiejszej nocy termometry wskazywały temperaturę -26 st. SZOK. Tak więc już należy się wszystkim uczestnikom wielki szacunek.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Od rana nie ma niestety nowszych wieści z trasy, więc nic nie wiadomo. Pozostaje czekać na dalsze sygnały z trasy i z mety.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Dopisano 12.02: Po 53,5 godzinach morderczej walki, o 3.30 w niedzielę nasza ekipa (choć zdekompletowana), dotarła do mety. WIELKIE GRATULACJE. Jestem pełen podziwu.&lt;/p&gt;</description>
      <author>bikogt@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Relacje</category>
      <comments>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Dalej-napieraja.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Dalej-napieraja.html</guid>
      <pubDate>Sat, 11 Feb 2012 13:55:15 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Czyżby Zenek?</title>
      <link>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Czyzby-Zenek.html</link>
      <description>&lt;p&gt;To chyba jeszcze przed startem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://www.team360.pl/sites/default/files/DSC06085.jpg" alt="" width="400" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: right;"&gt;Fot.: Olek Jasik&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/8c/bd/4f34d42cd9ae7_g1.jpg" alt="" width="400" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: right;"&gt; Fot.: Joanna Nowicka&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: left;"&gt;Informacje z trasy pojawiają się również na &lt;a href="http://www.zima_2012.team360.pl/pl" target="_parent"&gt;tej stronie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description>
      <author>bikogt@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Relacje</category>
      <comments>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Czyzby-Zenek.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Czyzby-Zenek.html</guid>
      <pubDate>Fri, 10 Feb 2012 07:59:47 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wyznaczanie granic</title>
      <link>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Wyznaczanie-granic.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Rajd Zimowy Timex 360 rozpoczęty. Przynajmniej tak mi się wydaje. Start miał bowiem nastąpić o 22.00 z rynku w Zamościu. Niektórzy pewnie siedzą w ciepełku i oglądają tv, niektórzy pewnie już śpią, a nasz kolega Zenek rozpoczął właśnie chyba swoje największe przedsięwzięcie - start w morderczym rajdzie zimowym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://www.zima_2012.team360.pl/sites/all/files/images/zima_2012.jpg" alt="" width="470" height="77" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: right;"&gt;Tu banerek nieco stary, bowiem data jest zmieniona: od 9 lutego.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Morderczy, bowiem jak nie nazwać takiego rajdu, na którego pokonanie wyznaczony jest limit 62h. Jak nie może on być morderczym, skoro do pokonania jest ok. 390 km, częściowo na rowerze, częściowo na nartach, a jeszcze inna część biegiem. Nie wspominam już o jakiś zadaniach specjalnych.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Morderczy, to on jest oczywiście dla mnie, jako osoby zupełnie zielonej w tej tematyce rajdów AR. Ale nie dla Zenka, choć wiem, że miał obiekcje. Ale Zenek ostro trenował, więc miejmy nadzieję, że sobie poradzi. Jak z nim rozmawiałem przed startem, życzyłem mu tradycyjnie dużo siły, wytrwałości i oczywiście dobrej lokaty. Ale zapytałem jeszcze, "- czego tak na prawdę Ci życzyć". A w odpowiedzi usłyszałem:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Abym przeżył.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ten rajd jest takim wyznaczaniem granic własnej wytrzymałości na zmęczenie, na zimno. Kibicujmy więc Zenkowi i jego ekipie, pijąc kawę, jadąc samochodem, robiąc zakupy, czy bawiąc się z dziećmi. Czekajmy na szczęśliwy powrót Zenka i jego relację.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Sądzę, że sporo wieści może ukazywać się na funpage'u organizatora na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Team-360-Stopni/186220861425837" target="_parent"&gt;fejsie&lt;/a&gt;. Choć od chwili startu nie ma wzmianki, że w ogóle ruszyli.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Trzymajmy kciuki.&lt;/p&gt;</description>
      <author>bikogt@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Relacje</category>
      <guid>http://bazyls.blox.pl/2012/02/Wyznaczanie-granic.html</guid>
      <pubDate>Thu, 9 Feb 2012 23:06:13 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Rower zimą</title>
      <link>http://bazyls.blox.pl/2012/01/Rower-zima.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Zachęcony słowami Zenka, wybrałem się i ja do lasu, nacieszyć wzrok śniegu. Co prawda ja wybrałem jedynie słuszną metodę, czyli rower. Mimo temp. -8 st.C i tak było ślicznie. Polecam.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Jednak dzisiejsze ranne -17 st. zdecydowanie ostudziło moje zapały i emocje.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://bazyls.blox.pl/resource/DSC04402a.jpg" alt="" width="400" height="266" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://bazyls.blox.pl/resource/DSC04399a.jpg" alt="" width="400" height="267" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Kilka zdjęć więcej znajduje się &lt;a href="http://www.facebook.com/rowerowekielce" target="_parent"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description>
      <author>bikogt@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Relacje</category>
      <guid>http://bazyls.blox.pl/2012/01/Rower-zima.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Jan 2012 14:48:04 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


